Archiwum
poniedziałek, 11 października 2010
Sklep z nożami

Byłam na Dzikim Zachodzie, żeby chodzić po górach. Chodząc po górach skalistych dobrze jest mieć ze sobą kilka przedmiotów, które mogą się przydać. Należy do nich m. in. - nie, nie komórka, w górach i tak nie ma zasięgu - scyzoryk. A ponieważ nasz został w domu, udaliśmy się do sklepu z nożami znajdującego się w znanej miejscowości turystycznej u podnóży gór. Sklep ten okazał się sklepem z bronią i to nie tylko białą. Po lewej stronie było wszystko od scyzoryków szwajcarskich po miecze spod Grunwaldu, po prawej zaś wśród poroża wystawiona była cała artyleria, którą takowe poroże i nie tylko, można byłoby zdobyć.

Po nabyciu scyzoryka Mój czym prędzej opuścił śmierciosprzedajny przybytek, mnie zaś wpadła w oko tabliczka z cyklu "osobom poniżej 18 roku życia alkoholu nie podaje się", głosząca jednakże, że do nabycia pukawki osobom poniżej 18 roku życia potrzebna jest zgoda rodzica. Zaintrygowana, czy jest jakaś dolna granica wieku, kiedy to nawet zgoda rodzina nie pomoże i strzelby się nie sprzeda? zaczepiłam sprzedawcę  wskazując na tabliczkę.

Popatrzył na mnie przepraszająco niewinnymi oczętami o barwie chabrów i powiedział z poczuciem winy:

- No, im chodzi o to, żeby niepełnoletni nie kupowali broni...

- To jasne, ale czy jest jakaś granica, kiedy nawet zgoda rodzica nie pomoże?

- ???

- Czy można kupić strzelbę, jak się ma 16 lat?

- Jeśli rodzic pozwoli - tak.

- 12 lat?

- Też.

- 5 lat?

- Jeśli rodzice wyrażą zgodę - jak najbardziej.

Zszokowana wyszłam ze sklepu.

21:51, haneczka14
Link Dodaj komentarz »