Archiwum
piątek, 21 września 2012
Czy to możliwe?

Już trzeci tydzień chodzę do nowej fabryki i wszyscy w dalszym ciągu są mili i w swoich działaniach zdają się kierować logiką. Nauczona doświadczeniem z innych miejsc pracy nie dowierzam i cały czas czekam, aż coś pierdyknie i tutejsza ludzkość pokaże swoje prawdziwe oblicze. Że też to w ogóle możliwe, żeby tak długo udawali! I to wszyscy! Nie jestem w swoim zdumieniu i sceptycyzmie osamotniona, bo dziewczyna, która zaczęła tu pracować kilka tygodni temu, przechodzi dokładnie to samo.

Dawno, dawno temu, w mrokach dziejów, przeprowadziliśmy się i zmieniłam szkołę. Po pierwszym dniu nie mogłam wyjść z podziwu, że tam jest tak czysto. Parkiet na korytarzach lśnił. Pomyślałam jednak, że to tak po wakacjach posprzątali i zaraz wszystko wróci do normy, czyli znanego mi z innej placówki oświatowej syfu. Na drugi dzień było ciągle jeszcze czysto. Czysto było także i po tygodniu. I po miesiącu. Tam po prostu porządnie sprzątano i czystość utrzymała się aż do końca mojego tam pobytu, a skądinąd wiem, że i dłużej. Więc może i moje nowe miejsce okaże się na dłuższą metę dobrze zorganizowanym przybytkiem w którym pracują przyzwoite, rozsądne i przychylne ludziom jednostki? Czy to w ogóle możliwe?

02:12, haneczka14 , Ludzie
Link Dodaj komentarz »