Archiwum
niedziela, 24 lipca 2005
(brak) zdolności językowych

Czasami zdarzaja sie przypadki beznadziejne. Po kilku tygodniach tłumaczenia i powtarzania delikwentka ciągle nie jest w stanie (mimo swoich najlepszych chęci i to właśnie jest przerażające!) zapamiętać, że niemieckie liczebniki od 21 do 99 czyta się wspak, czyli że trzeba powiedzieć: "jeden i dwadzieścia", zamiast "dwadzieściajeden" etc. Osobom znającym nieco francuski nie wyda się to zresztą najbardziej skomplikowaną metodą czytania liczb... Ale nawet jeżeli moja gwałtowna gestykulacja, mająca na celu naprowadzenie uczącej się osoby na właściwy trop - czyli start od drugiej cyfry - odniesie pożądany rezultat, daleko nam jeszcze do pełnego sukcesu. Zapomniane zostanie bowiem obligatoryjne w języku niemieckim "i" pomiędzy owym "jeden" a "dwadzieścia". W dodatku jej wymowa nie pozwala właściwie zrozumieć, co stara się powiedzieć.

Coraz bardziej przekonuję się, że jednak istnieje coś takiego jak brak zdolności do nauki języka obcego. Bardzo długo byłam zwolenniczką tezy, że obcego języka w stopniu wystarczającym do porozumiewania się może się nauczyć każdy (lub prawie każdy), tak jak każdy nauczył się języka ojczystego. I że ostateczny wynik nauki zależy wyłącznie od motywacji, pracy i uwarunkowań zewnętrznych. Tymczasem okazuje się, że muszą istnieć jeszcze jakieś uwarunkowania wewnętrzne (poza motywacją) wpływające na powodzenie w nauce. Pytanie tylko, co to jest , skoro każdy jest w stanie w jakimś stopniu opanować pierwszy język (ojczysty), a z drugim bywają takie straszliwe kłopoty?

20:04, haneczka14
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 lipca 2005
couch potato

Couch potato - w wolnym tłumaczeniu: ziemniak otomański.

Amerykańskie sofy (otomany) sa tak miękkie, że można na nich usiaść tylko raz. Potem się już nie wstanie.

03:20, haneczka14
Link Dodaj komentarz »