Archiwum
niedziela, 19 czerwca 2011
Nieporozumienie i ruska książka
Dostępne w Hameryce rosyjskie książki do nauki języka rosyjskiego to jakiś koszmar. Albo de je'a vue. Albo przyspieszony kurs kulturowy. Albo gest wilka z "Wilka i zająca". 
Na przykład ilustracja do nowo wprowadzanego słówka "czołg" (tank, znaczy) to... zdjęcie czołgu z pięcioramienną gwiazdą na ulicy pewnego miasta z wystającym z wieżyczki czołgistą i niewinny podpis: "rosyjski czołg na ulicach Pragi 1968". Pierwsze wydanie książki miało miejsce w Moskwie już w 21 wieku, jakby ktoś miał wątpliwości.

Ale nie o tym chciałam. W takim właśnie rosyjskim podręczniku dla dorosłych czytamy dowcip: 
- Tato, ile zarabiasz? 
- To tajemnica państwowa. Ale mogę powiedzieć, że za jeden granat dostaję 10 rubli.
Koniec dowcipu. 
Teraz następuje scenka rodzajowa z Centrum (Językowego). Ukrainka, która uczy rosyjskiego i cierpi z powodu tych podręcznków, chce sobie ulżyć:
- Przecież to kompletnie nie na miejscu, co taki durny dowcip robi w podręcznku do nauki języka!?
Hamerykanka, której dowcip przetłumaczono na hamerykański, nie rozumie go jednak i jest tym zmieszana.
Ukrainka usiłuje wytłumaczyć, że dowcip nie jest śmieszny i nie chodzi o to, żeby go rozumieć, tylko żeby potępić fakt jego obecności w poważnym, zdawałoby się, podręcznku.
Hamerykanka dalej nie rozumie dowcipu i jeszcze bardziej ją to peszy.
Ukrainka nie analizuje dowcipu, tylko coraz bardziej wkurza ją, że jest on w książce.
Zdenerwowanie Hamerykanki faktem, że kompletnie nie rozumie ani dowcipu, ani tego, co tak starsznie wkurza Ukrainkę, narasta.
Ukrainka doprowadzona jest do szewskiej pasji durnym dowcipem w książce i desperackim próbami zrozumienia go przez Hamerykankę. 
Hamerykanka usiłuje zachować spokój i jeszcze raz prosi o wytłumaczenie dowcipu.
Kurtyna.

Cóż, Imperium może i skruszało, ale jego kunszt dzielenia narodów ma się świetnie. 
04:43, haneczka14 , Ludzie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 czerwca 2011
Robaczki świętojańskie
Sezon na robaczki świętojańskie też już się zaczął. Wieczorami z balkonu obserwować można gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą. Tylko księżyc jeden, ale może to i lepiej...