Archiwum
poniedziałek, 30 maja 2011
Sezon na truskawki
Zaczął się sezon na truskawki. To znaczy, proszę mnie źle nie zrozumieć: w  goszczącym mnie Kraju Dużowszystkości truskawki można kupić o każdej porze roku, dnia i nocy w supermarkecie. Takie supermarketowe truskawki też mają co prawda smak zależny od pory roku - w prawdziwym sezonie truskawkowym pachną i smakują truskawkami, w pozostałe - nie mają zapachu, a ich smak, lekko kwaskowy (nie mylić z dżemikiem "dobrym, kwaskowym" - no, kto wie, z jakiego to filmu?), podciągnąć możnaby pod całą gamę owoców.
Teraz jednak sezon jest prawdziwy. Dowodem tego, że dostałam e-mail od gospodarstwa rolnego, w którym mamy jednoroczne udziały, że już są, czerwone, jak kto chce, może w niedzielny poranek przyjść i jak sam obierze, to niewiele zapłaci. Zapowiedziałam więc Mojemu, którego to ulubione owoce, że w niedzielę wstaje wcześnie i idziemy na jagody. Mój jest dzieckiem wychowanym niemalże na wsi, rodzice mieli kawałak pola i on tam we wczesnej młodości musiał trochę pomagać. Wycisnęło to na nim niezmywalne znamię. Gdy tylko stanęliśmy nad rządkiem truskawek zadał pytanie: 
- Czy jest jakiś sposób na zbieranie nie schylając się? 
Po chwili usłyszałam komentarz: 
- Teraz już wiem, że nie jestem stworzony do pracy fizycznej. 
A po chwili okrzyk: 
- Tu są robaki!!! 
A w odpowiedzi na mój zdziwiony wzrok, uściślenie:
- Konik polny mi wskoczył na stopę! On to zrobił specjalnie! 
W tej atmosferze upłynęło nam może z pół godziny zbierania. Napełniliśmy w tym czasie pięć pudełek. Tzn. ja napełniłam trzy i pół, a Mój półtora. Gdy poszliśmy zapłacić, godpodyni stwierdziła z uznaniem:
- Ale szybko wam to poszło!
No to jestem przodownikiem pracy na odcinku owocowo-warzywnym. Moje wyniki, nawet podzielone z Moim, zaskoczyły fachowca. Fachowczynię. To proszę sobie wyobrazić, co by było, jakbym zbierała sama!
Następnym razem będę miała zresztą szansę pokazać moje trzysta procent normy urbi et orbi, bo Mój już zapowiedział, żebym nie myślała, że on na każde zbieranie będzie do dyspozycji...
01:30, haneczka14 , Jedzenie
Link Komentarze (2) »