Archiwum
wtorek, 25 maja 2010
Niedoszły pilot

Rozmawiałam z Moim Dobrym Znajomym. Opowiadał, jak będąc nastolatkiem, strasznie chciał zostać pilotem wojskowym. Wielkie marzenie, jak wiele wielkich marzeń, pozostało niespełnione. Ale czasem jeszcze mu się śni, że lata.

W kraju, który mnie gości, zrobienie licencji pilota, nazwijmy to, rekreacyjnego, jest stosunkowo łatwe. Zapytałam więc, czy nie chciałby zrobić takiej rozrywkowej licencji teraz, po prostu dla przyjemności.

- Taaaak, jeszcze mi tylko tego brakuje! Przecież ja jestem z Syrii, już mnie i tak mają na oku, pilnują, gdzie jeżdżę i kiedy. Jeszcze mi licencji pilota potrzeba, a przydzielą mi anioła stróża, albo nawet dwóch!

Ma rację. Zupełnie zapomniałam. Dla mnie jest po prostu sympatycznym facetem z mocnym obcym akcentem. Dla kogoś potencjalnym... wrogiem ludu.

15:07, haneczka14 , Ludzie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 maja 2010
Biedactwo

Przekomarzaliśmy się z Moim Hamerykańskim Kolegą, aż w końcu zaczął się on skarżyć, jak to jest szykanowany i oczerniany przez nas. Mruknęłam pod nosem:

- Biedactwo!

Moja Czarna koleżanka, która bardzo lubi uczyć się polskich słów i bardzo ładnie je wymawia, natychmiast nadstawiła uszu.

Wymówiłam je więc jeszcze raz, tym razem powoli i wyraźnie zachęcając obecnych do powtórzenia. Wtedy Mój Hamerykański Kolega, nie mający pojęcia o języku polskim, ale bardzo ambitny w dziedzinie wymowy angielskiej i wszelkiej innej powiedział bardzo głośno i dobitnie:

- PIERDACTWO!

15:23, haneczka14 , Języki
Link Dodaj komentarz »