Archiwum
czwartek, 31 grudnia 2015
Sylwester 2015
Jutro idę na spacer http://www.komitetobronydemokracji.pl/spacer-oredzia-31-12-2015-godz-2000/. A że dzieli mnie od czasu polskiego 6 godzin, pójdę pewnie dwa razy - o tutejszej czternastej i o dwudziestej. Ruch na świeżym powietrzu jeszcze nikomu nie zaszkodził. Grunt, żeby obuwie nie było za ciasne.

Wczoraj pomyślałam sobie - jak deja vu, to deja vu - i poszłam na Gwiezdne Wojny. No i było deja vu.
04:57, haneczka14
Link Komentarze (1) »
sobota, 26 grudnia 2015
święta 2015

W Wigilię między uszkami a gotowaniem ryby poszłam na niedługi spacer. Mżawka, mgła i dwadzieścia stopni Celsjusza. Udekorowane świątecznie domy i temperatura, jakbyśmy byli na Florydzie. Taki też zapach – mokry, bagienny. Ciężkie chmury potęgują zapadający mrok – tylko na zachodzie ognisty pas nieba podkreśla radosny blask światełek w ogrodach. Dochodzi mnie wycie syreny – Mikołaj jedzie! Wraz ze zbliżaniem się wozu strażackiego z domów wybiegają podekscytowane, czasem na granicy histerii, dzieci. Nie do wiary, ale niektórym głosikom udaje im się przekrzyczeć strażacką syrenę. Wóz Mikołaja przejeżdża powoli, on sam pozdrawia, odwraca się, macha ręką. Takie duże, głośne i czerwone papa mobile. Bez kuloodpornego szkła, za to ze śnieżynkami rzucającymi dzieciom cukierki.

W Polsce przypalone ciasto drożdżowe i ciśnienie jeszcze nie opadłe po obejrzeniu transmisji z posiedzenia sejmu.

poniedziałek, 07 grudnia 2015