Archiwum
piątek, 23 lutego 2018
Kto milczy, ten przyzwala

Nie mogę więc milczeć. Tylko jak wyrazić tę wściekłość? Tę szewską pasję, tę furię i to bezgraniczne obrzydzenie, która ogarnia mnie, gdy widzę wskrzeszanie antysemickich upiorów, o których w lepszych czasach myślałam, że dawno umarły? O których przekonana byłam, że nie wrócą? Czegokolwiek bym nie napisała, nie będę w stanie oddać tego, co czuję i co myślę o kanaliach przyzwalających, podsycających, a wreszcie organizujących te rasistowskie hece, w Polsce, w roku 2018! Mogę więc tylko powtórzyć za innymi przyzwoitymi ludźmi:

NIE W MOIM IMIENIU!

Mam polski dowód osobisty, polski jest moim ojczystym językiem, obchodzą mnie polskie sprawy i, choć od lat mieszkam za granicą, Polskę uważam za mój pierwszy dom. Dlatego wszem i wobec ogłaszam, że to, co się z inicjatywy i przyzwolenia polskich władz teraz w Polsce wyprawia, dzieje się

NIE W MOIM IMIENIU!!! 

 


A teraz drogie trolle, pocałujcie misia w pupkę.*

 


*Ostrzega się, że wypowiedzi spełniające określone kryteria, mogą zostać wykorzystane do studium o mowie nienawiści lub innych celów pośrednio lub bezpośrednio wspierających Muzeum Żydów Polskich POLIN, Żydowski Instytut Historyczny, lub inne inicjatywy pojednania między narodami.