Blog > Komentarze do wpisu
Ptaki
Siedząc przy niedzielnym śniadaniu, widzę przez okno, że gniazdo pod powałą ganku cieszy się zainteresowaniem.
- Co to za ptaki tam zaglądają? - Pyta Mój. Jest Niemcem i rozmowa toczy się w jego ojczystym języku.
- Nie wiem, jak jest "szczygieł" po niemiecku - odpowiadam - wygugluj sobie.
Mój patrzy na mnie swoimi przepastnymi oczami.
- No dobrze - lituję się - po angielsku jest "finch", wygugluj sobie "finch".
- Fink - poprawia mnie Mój, zupełnie nie wiem, dlaczego.
- Finch - obstaję przy swoim - Fink to nazwisko naszego znajomego. A ten ptak, to finch.
- Fink - mówi Mój. Wyraźnie chce mnie zdenerwować.
- Finch, jestem pewna. Czegoś ty taki śporny*?
- Jaki śporny? Ja nie jestem śporny - odpowiada spokojnie Mój i idzie dokroić chleba.
Ma rację. Jest człowiekiem niezwykle cierpliwym i dążącym do harmonii. Ostatecznie wytrzymał ze mną już tyle czasu. Tym bardziej nie rozumiem jednak, co go teraz napadło.
- Wyguglujeszże** wreszcie, jak ten finch jest po niemiecku? - Pytam, bo chcę poszerzyć swoje słownictwo, a poza tym mam dość tej głupiej gadki.
- Fink - powtarza jak automat Mój, a mnie zalewa krew. - Finch to po niemiecku fink. To nie moja wina, że Hamerykanie używają niemieckich słów dziwnie je wymawiając...

Gdy napad śmiechu nieco zelżał, byłam w stanie wytłumaczyć Mojemu, dlaczego tak mnie, zupełnie nieświadomie, zirytował. A po wypiciu łyka herbaty dodałam:
- Ale ty zdajesz sobie sprawę, że tak właśnie wybuchają wojny?



*Wyrażenie gwarowe, na południu Polski oznacza osobę szukającą zwady, za wszelką cenę obstającą przy swoim. Słowo użyte na potrzeby tekstu polskiego.

**Użycie partykuły "że" charakterystyczne dla gwar południowopolskich. 
poniedziałek, 18 kwietnia 2016, haneczka14

Polecane wpisy