Blog > Komentarze do wpisu
Tłuczenie talerzy

Byliśmy na Polterabend. Ślązacy znają ten niemiecki zwyczaj pod nazwą „skorupiorze”, czy jakoś tak. Reszcie świata wyjaśniam: dzień przed ślubem urządza się imprezę na którą goście przynoszą porcelanę i fajans. I tłuką to, rzucając przy wejściu na ziemię. Młoda para zaś uwija się z miotłą i szufelką i cały czas sprząta skorupy. Im więcej tłuczenia i hałasu, tym lepiej wróży to przyszłemu małżeństwu.

Tak to wygląda w oryginale. W wersji zmodyfikowanej impreza odbyła się kilka dni przed ślubem. Niemcem był narzeczony, narzeczona pochodzi z Argentyny. A wszystko miało miejsce w Hameryce. Z racji pochodzenia firmy, w której oboje pracują i z której przyszło na imprezę najwięcej znajomych, większość gości znała obyczaj ze swojej europejskiej ojczyzny. Młoda para poszła ze sprzątaniem iście po tutejszemu na łatwiznę – rozłożyli dużą folię, położyli na niej kilka mini-głazów w które należało celować, żeby zdrobnomaczyć i zadowoleni. Wyłgali się z całoimprezowego zamiatania!

Ale i tak było fajnie. Znam osoby, których marzeniem dzieciństwa było rzucić sobie talerzem. Faktem jest, że tłuczenie statków sprawia przyjemność większości ludzi, nie tylko dzieciom. Najlepiej widoczne było to w przypadku Amerykanów, tradycynie dających głośny wyraz swojej radości. (Nie pisałam, że Amerykanie są jednym z głośniejszych narodów świata? Są!) Argentyńczyków było mało, a szkoda. Argentyński tata objął stanowisko za grillem, ale dane mu było grillować jedynie hamburgery i plastikowe kiełbaski. W głębi ducha musiał cierpieć pochylając się nad tymi mięsopodobnymi wyrobami. Z przyzwoitym asado (grilowanym mięsem) byłoby mu bardziej do twarzy...

Charakterystyczne dla tego rodzaju imprez jest, że niewiele osób może porozumieć się ze wszystkimi ich uczestnikami. Inaczej też rozkłada się uwaga gości i inaczej można się zakumplować. Odbywa się to najczęściej na bazie znajomości języka danej grupki.

niedziela, 11 września 2005, haneczka14

Polecane wpisy

  • Blog przeniesiony na https://hameryka.home.blog

    Powiadomiono mnie, że Blox.pl zostanie zamknięty i musiałam przenieść zawartość tego bloga gdzie indziej. Od dzisiaj znaleźć mnie można pod adresem: 

  • Odgłosy zimowej nocy

    Spokojny wieczór. Niezwykle, jak na tę okolicę, silny mróz. Za oknem leży śnieg, potęgując jeszcze panującą ciszę. Po dość aktywnym dniu w pracy relaksuję się w

  • Cel

    "Po jednej stronie jest jasność, ufność, wiara, piękno ziemi, zdolność ludzi do entuzjazmu, po drugiej ciemność, zwątpienie, niewiara, okrucieństwo ziemi, zdoln

Komentarze
2005/09/12 11:34:59
Bardzo ciekawy zwyczaj. Sensowne wykorzystanie resztek niedotluczonych kompletow i serwisow.Co to tez Ci Niemcy nie wymysla.