Blog > Komentarze do wpisu
Czego tu nie ma

Miałam napisać o bolesnych brakach. Nie będzie to długa lista, bo „w Ameryce jest wszystko”. Z wyjątkiem:

1) wspominanych wcześniej krówek;

2) Prince Polo;

3) przyzwoitego chleba. Standartowy tutejszy chleb to biała tostowa guma. Dziękujemy. Wychowaliśmy się na aromatycznych złocistobrązowych bochenkach żytniego z kminkiem, a potem pobyt w Niemczech i tamtejsza pełnoziarnista chlebowa różnorodność na zawsze ustawiła wysoko naszą pieczywną poprzeczkę. Co robimy? Jeździmy do pewnego dziwnego sklepu, w którym można dostać bardzo dobry pumpernikiel, w normalnym supermarkecie kupujemy bliskowschodni wynalazek - chlebek pita, sięgamy po bajgla (z krakowskim bajglem ma wspólne tylko pochodzenie i okrągły kształt. Acha, no i to, że czasem może być z makiem lub sezamem), a gdy upały nie obrzydzają nam myśli o piekarniku - pieczemy chleb w domu;

4) białego sera, który można kroić nożem. Są wyroby podobne: coś takiego jak polski „serek wiejski” w okrągłym pudełku, no albo kremowe sery homogenizowane. Od biedy można z tego zrobić sernik, ale nie będzie taki fajny twardy jak w Polsce. Zresztą ten problem pojawia się już w Niemczech, to nawet do Hameryki nie trzeba jechać, żeby twarogu nie było...;

5) papierówek. A w każdym razie jeszcze ich nie odkryłam. Wszystkie jabłka świata, ale nie papierówki;

6) ogórków kiszonych. Konserwowych są tryliony rodzajów i smaków. Kiszonych niet.

 

Wiele rzeczy ma nieco inną formę (nie mówiąc o treści), albo występuje tylko w określonych miejscach. Na początku wydawało mi się, że całej masy rzeczy tu nie ma, ale z czasem albo w końcu przypadkiem się na nie w sklepie nadziewałam, albo znajomi dawali mi namiary, gdzie ich szukać. Takie szukanie to czasami cała wyprawa, np. po (bardzo dobre zresztą) kabanosy jechaliśmy kiedyś ponad godzinę w jedną stronę. No ale nie sposób teraz napisać, że tu kabanosów nie ma. Bo są...

wtorek, 13 września 2005, haneczka14

Polecane wpisy

  • Blog przeniesiony na https://hameryka.home.blog

    Powiadomiono mnie, że Blox.pl zostanie zamknięty i musiałam przenieść zawartość tego bloga gdzie indziej. Od dzisiaj znaleźć mnie można pod adresem: 

  • Odgłosy zimowej nocy

    Spokojny wieczór. Niezwykle, jak na tę okolicę, silny mróz. Za oknem leży śnieg, potęgując jeszcze panującą ciszę. Po dość aktywnym dniu w pracy relaksuję się w

  • Cel

    "Po jednej stronie jest jasność, ufność, wiara, piękno ziemi, zdolność ludzi do entuzjazmu, po drugiej ciemność, zwątpienie, niewiara, okrucieństwo ziemi, zdoln

Komentarze
2005/09/13 04:11:59
W hameryce nia maja tez filozofii totalizmu - i nie wiedza ile przez to traca. Po szczegoly patrz strony:
totalizm.20m.com/totalizm_pl.htm
telepathy.50megs.com/totalizm_pl.htm
pigs.20fr.com/totalizm_pl.htm
propulsion.250free.com/totalizm_pl.htm
www.anzwers.org/free/wroclaw/totalizm_pl.htm
totalizm.nexuswebs.net/totalizm_pl.htm
Niech totalizm zapanuje, Jan Pajak
-
2005/09/13 04:32:22
Papierowek to nawet w Polsce juz nie ma, jak bylem maly jeszcze byly, teraz juz nie...

Te inne skarby- sa do zdobycia i to latwo np w Nowym Jorku, nawet Gazeta Wyborcza jest i 5 kanalow polskiej TV, i Krowki, i kiszone ogorki z beczki i sledzie, polska wodka, zobrowka...
-
2005/09/13 04:34:13
Zajrzalam jak zwykle, poczytalam i moge dodac Ze co bylo nie wroci... Kazdy kraj cos ma albo nie ma i tyle.
Pozdrawiam -Anka
-
2005/09/13 06:19:23
w NYC jest wszystko: i polskie krowki, i ogorki kiszone, i rosyjski twarog, i papierowki, i prince polo... to dlategomowia, ze jak czegos u nas nie ma, to znaczy ze nie istnieje :))
-
2005/09/13 14:39:45
No to niech będzie tak: nie ma, poza NYC!
Jak z tymi kabanosami - jak pojade trzy godziny, to kupie... :-)
-
2005/09/14 11:20:11
Tutaj w Holandii jest wszystko ,tak jak w Hameryce. Jak sie pojedzie do polskiego sklepu albo dwie godziny w jedna strone do Niemiec , to jest.
-
2005/09/22 17:21:05
Krówki i Prince Polo w drodze.
Eumol
-
Gość: netoperkova, *.hsd1.mi.comcast.net
2006/10/01 03:13:21
Dlaczego nie moge dodac komanetarza?
-
Gość: Neto, *.hsd1.mi.comcast.net
2006/10/01 03:16:20
Sorry, mialam napisac przy pralkach, ze warto dodac jeszcze slowko o suszarkach... Bardzo mi sie podoba Twoj blog, a jestem dopiero w 1/12 lektury. Czy mozliwe jest dostac prace w USA jako germanista z POlski? Wprawdzie mam wize J2 i chcialam zaczac od wolontariatu. Ale musze pilnowac synk, nawet bym nie miala kiedy do pracy chodzic na razie... Pozdrawiam
chwilowowusa.bloog.pl
-
2006/10/02 15:16:09
A to zalezy gdzie. W niektorych stanach mozna, w innych trudniej.
Dzieki za dobre slowo, pozdrawiam wzajemnie.